
poniedziałek, 27 kwietnia 2009
sobota, 25 kwietnia 2009
Candy decoupagowe
niedziela, 19 kwietnia 2009
Co nowego?
Skończone i wysłane:
1. serduszko na kołdrę dla siostry pewnej blogowiczki, która po operacji usunięcia raka piersi powraca do zdrowia.
2. Marcowy kot wyhaftowany na kalendarzu Wreduli Asi :) czyli dalsze losy naszego Round Robin
3. Podgoniłam akt dla Adriana

Jak zwykle rozpoczęłam n-tą pracę :P jestem osobą która szybko się nudzi i każdą robótkę dziuba po trochu ^^
Poza tym w domu same wiosenne nastroje. Hiacyny kwitną w dużym pokoju, a trawa codziennie już dostarczana śwince morskiej zostaje najpierw obgryziona przez Fazera. Jego mimika towarzysząca tej czynności rozbraja:



Tutaj natomiast przez chwilę grzecznie w towarzystwie Finki :)
A tutaj najedzony... po trawie oczywiście, a nie po Fince :P
1. serduszko na kołdrę dla siostry pewnej blogowiczki, która po operacji usunięcia raka piersi powraca do zdrowia.
Jak zwykle rozpoczęłam n-tą pracę :P jestem osobą która szybko się nudzi i każdą robótkę dziuba po trochu ^^
Poza tym w domu same wiosenne nastroje. Hiacyny kwitną w dużym pokoju, a trawa codziennie już dostarczana śwince morskiej zostaje najpierw obgryziona przez Fazera. Jego mimika towarzysząca tej czynności rozbraja:
Tutaj natomiast przez chwilę grzecznie w towarzystwie Finki :)
środa, 15 kwietnia 2009
Damulka DMC
Ukończona :)
Prezent dla Urszuli wreszcie skończony :P Długo to trwało, miałam dużo problemów z wzorem. Zdobyłam go dopiero kiedy wyjechałam do Anglii do pracy :) Wreszcie skończyłam. Backstitche dookoła dekoltu pominęłam ponieważ nie wyszywałam jej na kanwie o podanym kolorze, a na białej i nie pasowałyby one do ogólnego wyglądu damy. Na dole obrazka przyszyta zostanie tasiemka, na której Ula będzie mogła wieszać kolczyki ;) Potrzebuję jeszcze tylko ramki :)
Prezent dla Urszuli wreszcie skończony :P Długo to trwało, miałam dużo problemów z wzorem. Zdobyłam go dopiero kiedy wyjechałam do Anglii do pracy :) Wreszcie skończyłam. Backstitche dookoła dekoltu pominęłam ponieważ nie wyszywałam jej na kanwie o podanym kolorze, a na białej i nie pasowałyby one do ogólnego wyglądu damy. Na dole obrazka przyszyta zostanie tasiemka, na której Ula będzie mogła wieszać kolczyki ;) Potrzebuję jeszcze tylko ramki :)
poniedziałek, 13 kwietnia 2009
RR
Odchorowuję święta dzisiaj przed komputerem :)
Włączam anime i siadam do marcowego kota. Jutro 14 więc trzeba go przesłać do Niesi ;P
Został mi brzuszek, mordka, skarpetki i backstitche.

Bardzo lubię wzory autorstwa Margaret Sherry. Uwielbiam jej tak dopracowane backstitche. Często czytam na innych robótkowych blogach, że hafciarki same tworzą swoją koncepcję włosków w kotach M. Sherry. Ja jednak staram się nigdy tego nie robić i przenoszę dokładnie wzór na kanwę. Mają one miękkość, puszystość i są świetnie dopasowane. W międzyczasie między kotkami oczywiście dziubam po trochu inne prace. Muszę jeszcze kilka obfotografować, może ich widok na blogu zagoni mnie do większego wysiłku przy nich :)
Włączam anime i siadam do marcowego kota. Jutro 14 więc trzeba go przesłać do Niesi ;P
Został mi brzuszek, mordka, skarpetki i backstitche.
Bardzo lubię wzory autorstwa Margaret Sherry. Uwielbiam jej tak dopracowane backstitche. Często czytam na innych robótkowych blogach, że hafciarki same tworzą swoją koncepcję włosków w kotach M. Sherry. Ja jednak staram się nigdy tego nie robić i przenoszę dokładnie wzór na kanwę. Mają one miękkość, puszystość i są świetnie dopasowane. W międzyczasie między kotkami oczywiście dziubam po trochu inne prace. Muszę jeszcze kilka obfotografować, może ich widok na blogu zagoni mnie do większego wysiłku przy nich :)
Dyngusowe Candy u Ani
Subskrybuj:
Posty (Atom)