Prócz szukania pracy, wysyłania CV, czytania podręczników kosmetologii i nudy moja codzienność to wybieranie, którą techniką rękodzielniczą coś by tu stworzyć :)
Wczoraj dzień leniuchowania z Pawłem zaowocował pofarbowaną czupryną oraz kolczykami sutaszowymi, które muszą jeszcze dostać podszycie i bigle.
W miarę podobne ;) ćwiczyć trzeba :D
A dzisiaj teoria zabiegów pielęgnacyjnych i krzyżyki, których dawno dawno nie ruszałam :) Już trzeci raz wyszywam ten wzór, ale jest na tyle słodki, że na razie mi się nie znudził :P poniżej zdjęcie poglądowe ;) ten właśnie wzór dziubam dzisiaj :) tym razem na lnie :D
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sutasz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sutasz. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 23 stycznia 2014
wtorek, 21 stycznia 2014
72. Co u mnie :)
A u mnie tylko troszkę nowości ;)
Związek, szkoła i sutasz ;P
Związek nie taki nowy ^^ raczej odnowiony ;)
Szkoła? Wymyśliłam sobie technika usług kosmetycznych, właśnie zakończyłam pierwszy z 4 semestrów i muszę przyznać, że zawód ten bardzo mi się podoba :D
A sutasz... już dłuższy czas temu, zapałałam chęcią nauczenia się sztuki haftu sutasz (osz... składnia tego zdania powala na kolana). Cacuszka powstające z koralików i sznurków zawładnęły moim serduchem :D
Wiadomo, że z internetu można teraz nauczyć się prawie wszystkiego, jednakże chciałam też zaliczyć jakiś kurs, ponieważ znawca na żywo mógłby wytknąć me błędy i podpowiedzieć użyteczne sztuczki. Wybrałam się na taki kurs niepełne dwa tygodnie temu :) Kurs polegał na wybraniu jednego z gotowych projektów, które przyniosła prowadząca i skopiowaniu go. Połączyłam dwa różne projekty w jedną broszkę, plan na jej wykorzystanie był oczywisty - urodziny mamy, które są 30 stycznia :D Tak właśnie powstało moje pierwsze skomplikowane sutaszowe cacko :) Wiem, że pełno tam niedociągnięć oraz krzywizn, których być tam nie powinno, ale ćwiczenie czyni mistrza. Mam nadzieję, że dorównam kiedyś starannością wykonania pewnym bloggerkom, dzięki którym zakochałam się w sutaszu :) A oto i mamina broszka:
W wolnym chwilach, między szukaniem pracy oraz szkołą najwięcej czasu poświęcam Pawłowi ;* i szydełku, tak właśnie powstał komplet ozdób choinkowych zamówiony przez mamę koleżanki. Komplecik składał się z 16 śnieżynek (5 dużych i 11 mniejszych), 10 sopelków oraz kokardek w kolorze złota
Związek, szkoła i sutasz ;P
Związek nie taki nowy ^^ raczej odnowiony ;)
Szkoła? Wymyśliłam sobie technika usług kosmetycznych, właśnie zakończyłam pierwszy z 4 semestrów i muszę przyznać, że zawód ten bardzo mi się podoba :D
A sutasz... już dłuższy czas temu, zapałałam chęcią nauczenia się sztuki haftu sutasz (osz... składnia tego zdania powala na kolana). Cacuszka powstające z koralików i sznurków zawładnęły moim serduchem :D
Wiadomo, że z internetu można teraz nauczyć się prawie wszystkiego, jednakże chciałam też zaliczyć jakiś kurs, ponieważ znawca na żywo mógłby wytknąć me błędy i podpowiedzieć użyteczne sztuczki. Wybrałam się na taki kurs niepełne dwa tygodnie temu :) Kurs polegał na wybraniu jednego z gotowych projektów, które przyniosła prowadząca i skopiowaniu go. Połączyłam dwa różne projekty w jedną broszkę, plan na jej wykorzystanie był oczywisty - urodziny mamy, które są 30 stycznia :D Tak właśnie powstało moje pierwsze skomplikowane sutaszowe cacko :) Wiem, że pełno tam niedociągnięć oraz krzywizn, których być tam nie powinno, ale ćwiczenie czyni mistrza. Mam nadzieję, że dorównam kiedyś starannością wykonania pewnym bloggerkom, dzięki którym zakochałam się w sutaszu :) A oto i mamina broszka:
W wolnym chwilach, między szukaniem pracy oraz szkołą najwięcej czasu poświęcam Pawłowi ;* i szydełku, tak właśnie powstał komplet ozdób choinkowych zamówiony przez mamę koleżanki. Komplecik składał się z 16 śnieżynek (5 dużych i 11 mniejszych), 10 sopelków oraz kokardek w kolorze złota
Tutaj już na choince :)
Dodatkowo powstają buby na mydełka, chusty, ośmiorniczki i inne rzeczy na które znajdę czas :D
Pozdrawiam wszystkich, którzy tu zaglądają i ślę gorące buziaki (pierwsze i mam nadzieję, że nie ostatnie w tym roku ;)) :* :* :* :*
sobota, 29 października 2011
65. Szaleństwo
No i? No i się zaraziłam :S
Sutaszowanie mnie opętało :) sznureczki, koraliki, kamienie <3 oj oj oj po prostu miłość :D
Dzisiaj dotarła do mnie zamówiona przesyłka z BeadBeauty i po prostu wsiąkłam... 22-23 października już drugi raz w tym roku zawitały do Białegostoku Targi Kamieni i po szaleństwie zakupowym które mnie tam dopadło zachowywałam się jak Smeagol (Gollum). Siedziałam w ciemnym kącie i gładziłam kamyczki szepcząc "My preciousssssss..." :)
A dzisiaj spełniłam jedno z marzeń i spróbowałam oprawić jeden z kamieni, tutaj moje wypociny ;) Jutro będę dalej uskuteczniała dziubanko :D
A ponadto same zapisy SAL-owe uskuteczniam :D Staram się codziennie coś dziubnąć :) W następnym wpisie pokażę jakieś fotki ;)
Tymczasem serdecznie pozdrawiam wszystkich :* :)
Sutaszowanie mnie opętało :) sznureczki, koraliki, kamienie <3 oj oj oj po prostu miłość :D
Dzisiaj dotarła do mnie zamówiona przesyłka z BeadBeauty i po prostu wsiąkłam... 22-23 października już drugi raz w tym roku zawitały do Białegostoku Targi Kamieni i po szaleństwie zakupowym które mnie tam dopadło zachowywałam się jak Smeagol (Gollum). Siedziałam w ciemnym kącie i gładziłam kamyczki szepcząc "My preciousssssss..." :)
A dzisiaj spełniłam jedno z marzeń i spróbowałam oprawić jeden z kamieni, tutaj moje wypociny ;) Jutro będę dalej uskuteczniała dziubanko :D
A ponadto same zapisy SAL-owe uskuteczniam :D Staram się codziennie coś dziubnąć :) W następnym wpisie pokażę jakieś fotki ;)
Tymczasem serdecznie pozdrawiam wszystkich :* :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
